wtorek, 4 lutego 2014

Gruszkowiec. Ciasto śmietankowo-waniliowo-cynamonowe.





















         Dzisiaj przepis na pyszne ciasto ucierane. Z całymi gruszkami, gotowanymi w syropie. Na śmietance, z aromatem wanilii i cynamonu. Pyszne, znika od ręki :-)
        Przygotowanie ciasta jest dosyć proste, pod warunkiem, że dokładnie utrzemy składniki i będziemy je mieszać ręcznie, drewnianą szpatułką, a nie miksować. Wówczas na pewno unikniemy zakalca, a ciasto wyjdzie, lekkie puszyste i wilgotne.

Najpierw należy przygotować syrop do ugotowania gruszek:
- 5 gruszek
- litr wody
- 4 stołowe łyżki brązowego cukru
- dwie laski cynamonu
- gwiazdka anyżu
- szczypta imbiru
- laska wanilii (bez ziarenek, wydrążone ziarenka odkładamy na bok)
      Obieramy gruszki, zostawiając ogonki i ścinamy na płasko spód. Wkładamy je do wody z wymienionymi składnikami, gotujemy na średnim ogniu około 20 minut. Wyciągamy i odkładamy na talerz.

Przygotowujemy ciasto z podanych składników:
- 100 g bardzo miękkiego masła
- 150 ml śmietany kremówki
- 100 ml mleka skondensowanego niesłodzonego
- ziarenka z wydrążonej laski wanilii
- 3 jajka (w temperaturze pokojowej)
- szklanka cukru pudru
- ok 350-400 g mąki pszennej
- 2 łyżeczki proszku do pieczenia
- łyżeczka cynamonu
           Śmietankę podgrzewamy z mlekiem w garnuszku z cynamonem i ziarnkami wanilii. Jak tylko zacznie się gotować zdejmujemy z ognia i zostawiamy do przestudzenia. Masło ucieramy na puch z cukrem pudrem. Dodajemy wystudzoną mieszankę mleczno-śmietankową. Ucieramy na gładko. Jajka ubijamy w wysokim naczyniu około 5-8 minut na dość sztywną piankę. Powinny podwoić objętość. Dodajemy do płynnych składników delikatnie je mieszając drewnianą szpatułką. Do osobnej miski przesiewamy mąkę z proszkiem do pieczenia. Przesiane składniki należy wmieszać delikatnie (!) do płynnych drewnianą szpatułką, na kilka razy. Wytłuszczoną i obsypaną mąką formę do ciasta (ja użyłam długiej keksówki) wypełniamy ciastem. W ciasto wkładamy gruszki (wcześniej należy je delikatnie odsączyć papierem i obsypać delikatnie, przesianą mąką). Ciasto pieczemy ok 40-45 minut w 160 stopniach (czas pieczenia może się nieznacznie różnić, pod koniec pieczenia można zrobić test patyczkiem). Ciasto powinno być rumiane z zewnątrz i miękkie w środku. Ciasto studzimy parę minut w otwartym piekarniku, później na blacie.

Wystudzone ciasto "lakierujemy" polewą. Aby ją przygotować potrzebujemy:
- ok 70 g białej czekolady
- 2, 3 łyżki mleka skondensowanego
(do posypania łyżka przesianego cukru z prawdziwą wanilią z łyżeczką cynamonu)
      Pokruszoną czekoladę rozpuszczamy w rondelku z mlekiem (na małym ogniu, białą czekoladę łatwo przypalić, trzeba dość często mieszać, jak tylko osiągnie gładką konsystencję zdejmujemy z ognia). Czekoladę studzimy i smarujemy nią wierzch ciasta. Od razu posypujemy przesianym przez sitko cukrem pudrem z cynamonem. Po kilku minutach można ostrożnie wyjąć ciasto z formy i podawać na paterze, ale można też wykrajać porcje prosto z formy:)


-

czwartek, 23 stycznia 2014

Pierś z kurczaka w aromatycznej marynacie z czerwonym ryżem i warzywami




















         Filet z piersi zamarynowany w ziołach i oliwie z oliwek, z cebulką i warzywami. Delikatny, aromatyczny i bardzo soczysty. Posypany obficie grubo siekaną natką pietruszki Do tego czerwony, razowy ryż z szalotką podsmażoną na oliwie i czerwonym winie, oraz przyrządzone na chrupko niteczki z marchewki i pietruszki z chilli. Niektóre składniki wydają się być z różnych bajek, jednak wszystko świetnie ze sobą współgra. Oliwa i lekko orzechowy posmak ryżu. subtelny aromat wina i ostre chilli. Soczyste, delikatne mięso i zioła.

Do przyrządzenia piersi z kurczaka będziemy potrzebować:
- jeden spory filet z piersi
- większa szczypta soli
- szczypta majeranku (suszony)
- szczypta lubczyku (suszony)
- pół płaskiej łyżeczki czosnku niedźwiedziego (suszony)
- 4 łyżki oliwy z oliwek
- pięć łyżek wody
- 5 listków szałwii świeżej
- kilka ziarenek kolorowego pieprzu
- 5, 6 ziarenek kolendry
- 4 średnie szalotki
- pół szklanki włoszczyzny (marchew i pietruszka) pokrojonej w słupki (może być mrożona)
- gałązka świeżej szałwii

     Oliwę mieszamy z solą, majerankiem, lubczykiem, czosnkiem i posiekanymi listkami szałwii. Pieprz i kolendrę tłuczemy w moździerzu. Dodajemy do oliwy z ziołami. Mięso kroimy na cieńsze, niezbyt duże plastry. Nacieramy dokładnie marynatą. Odstawiamy na 45 minut do lodówki. Szalotki siekamy drobno. Mięso wkładamy do woreczka, układając kawałki obok siebie i zasypujemy włoszczyzną i połową (!) cebulki, dorzucamy gałązkę szałwii. Zawiązujemy woreczek klipsem i pieczemy ok 35 minut w 170 stopniach.

 Potrzebujemy jeszcze:
- czerwony ryż
- jedną średnią marchew
- mniejszą pietruszkę
- oliwę z oliwek
- dwie łyżki wina czerwonego (wytrawnego)
- większa szczypta chilli
- sól
- łyżeczka octu z czerwonego wina

      Ryż gotujemy w lekko osolonej wodzie z łyżeczką octu z czerwonego wina, według czasu wskazanego na opakowaniu. Pozostałą szalotkę podsmażamy na patelni na oliwie z oliwek (lub oleju z orzechów) z winem, podsypujemy szczyptą niedźwiedziego czosnku i odrobiną soli. Mieszamy i odstawiamy. 
      Jedną średnią marchewkę i mniejszą pietruszkę obieramy, kroimy w wąskie niteczki i podsmażamy na oliwie ok. czterech minut do lekkiego zarumienienia i zbrązowienia na brzegach. Często podrzucamy i przekładamy na drugą stronę. Pod koniec smażenia posypujemy solidną szczyptą chilli.Odstawiamy do ostudzenia, zrobią się bardziej chrupkie. Ryż odcedzamy i mieszamy z cebulką. Układamy w formie kopczyka a na jego szczycie zwijamy w gniazdko nitki włoszczyzny. Do osobnej miseczki nakładamy mięso (można w formie stosu a na spód i boki powstały sos i podduszone warzywa - wykładamy całą zawartość woreczka!). Dodatkowo mięso posypujemy sporą ilością grubo posiekanej natki pietruszki.

      Danie jest bardzo aromatyczne. Kurczak raczej delikatny ale ziołowy, a ryż z posmakiem oliwy, świetnie gra z ostrymi warzywami. Ciekawa propozycja na podanie w niecodzienny sposób piersi z kurczaka.





































sobota, 18 stycznia 2014

Serowe oponki w czekoladzie

        Tradycyjne oponki serowe w wersji dla łasuchów. Z czekoladową polewą i cukrową posypką. Pyszne, delikatne i puszyste. Robi się je szybko i równie szybko znikają:)



































Składniki potrzebne do przygotowania oponek:
- 250 g twarogu półtłustego
- 2 łyżki kwaśnej śmietany
- pół szklanki drobnego cukru
- 15-18 g cukru z prawdziwą wanilią (jedno opakowanie)
- 1 duże jajko(lub 2 małe)
- ok. 300 g mąki pszennej (mała edycja: może się okazać, że będzie potrzebne więcej mąki, nawet do 400 g, wszystko zależy od jej rodzaju, "jakości", a także wielkości jajek), gdyby było potrzebne więcej mąki można dosiać. Lepiej zacząć od mniejszej ilości, ciasto powinno być lekkie i "puchate" ;)
- 1,5 łyżeczki proszku do pieczenia 
- olej do smażenia

(dodatkowo pół tabliczki mlecznej czekolady i trzy łyżki mleka do rozprowadzenia polewy, cukrowa posypka)

       Mąkę i proszek do pieczenia przesiać. W drugiej misce zmiksować ser, śmietanę, jajka i cukier. Dodać przesiane składniki. Wymieszać i zagniatać ciasto, aż będzie miękkie i elastyczne. Podsypać delikatnie mąką stolnicę. Rozwałkować na 4-5mm i wycinać oponki (można użyć szklanki, a na otworki kapselka lub zakrętki). Smażyć w dużej ilości mocno rozgrzanego tłuszczu. Oponki będą "puchnąć" w czasie smażenia. Odwracać, gdy zarumienią się na złoto. Odsączyć na papierze. 
     W rondelku rozpuścić na gładko pokruszoną czekoladę z mlekiem. Wystudzić polewę i zanurzać w niej pączki jedną stroną. Posypać cukrowymi kuleczkami i odstawić na kwadrans do lodówki. Wyjąć i podawać najlepiej do kilku godzin po przyrządzeniu.



piątek, 17 stycznia 2014

boeuf Strogonow

        Rozgrzewające, pyszne danie. Występuje w wielu wariacjach. Jedni twierdzą, że powinno się dodawać tylko cebuli, inni dodają też pieczarki, czy paprykę. Wersja którą ja znam, zawiera w sobie jeszcze ogórka kiszonego. Nie trzeba za to używać mąki do zagęszczania. Duszenie z warzywami plus odrobina domowego przecieru pomidorowego i łyżka śmietany, nadają mu odpowiednią konsystencję. Zawsze jednak powinien być robiony z wołowiny. Wieprzowina to już inna bajka.




































Do przyrządzenia mojej wersji Strogonowa będzie potrzebne:
- 0.6 kg rostbefu 
- 3 szklanki wody
- szklanka czerwonego wina półwytrawnego
-szczypta pieprzu
- 1/3 łyżeczki soli
- 3 łyżeczki słodkiej papryki
- szczypta ostrej papryki
- ząbek czosnku
- jedna średnia cebula
- 3 mniejsze ogórki kiszone
- 3 papryki: zielona, czerwona, żółta (małe)
- kilka większych pieczarek

        Mięso kroimy w paseczki. Podsmażamy na patelni do lekkiego zarumienienia.  Następnie przerzucamy je do garnka i zalewamy winem i jedną szklanką wody. Przykrywamy i dusimy 15 minut. Pieczarki kroimy w półplasterki, a cebulkę w kostkę. Na patelni (na klarowanym maśle) podsmażamy pokrojone pieczarki i cebulkę. Dorzucamy do garnka. Dolewamy dwie szklanki wody, dodajemy paprykę słodką i ostrą, sól i przeciśnięty ząbek czosnku i dusimy następne piętnaście minut. Paprykę kroimy w paseczki, ogórki w kostkę. Dorzucamy warzywa i dusimy jeszcze około pół godziny (w połowie tego czasu dodajemy dwie łyżeczki przecieru pomidorowego). Pod koniec zarabiamy  łyżką kwaśnej śmietany i doprawiamy pieprzem. Gotowe danie ma konsystencję gulaszu, mocno gęstej zupy.  Smacznego!

czwartek, 16 stycznia 2014

Faworki drożdżowe

        Alternatywa dla kruchych faworków na dużej ilości żółtek. Trochę jak chrusty, trochę jak pączki: faworki drożdżowe. Z tradycyjnego przepisu. Robiła je moja babcia, mama, robię i ja. Ich wykonanie jest bardzo proste. Potrzebujemy:
- 0,5 kg mąki pszennej
- ok 18 g drożdży
- szklanka mleka + 1/4 szklanki do rozrobienia drożdży (powinno być lekko ciepłe)
- dwa jajka (w temperaturze pokojowej)
- 3/4 szklanki cukru pudru
- łyżka cukru
- olej do smażenia
- cukier puder do oprószenia


         
         Drożdże rozprowadzamy w 1/4 szklanki mleka z łyżką cukru. Odstawiamy na parę minut w ciepłe miejsce (powinny zacząć szybko wyrastać). Mąkę i cukier przesiewamy na stolnicę, formujemy kopczyk, wlewamy zaczyn, wbijamy jajka, zaczynamy zagniatać dolewając powoli mleko. Ciasto wyrabiamy porządnie, dłuższą chwilę. Powinno być miękkie, jednolite i lekko "puszyste". Podsypujemy stolnicę mąką, ciasto rozwałkowujemy na grubość ok 3-4 mm. Dzielimy na paski szerokości 4-5 cm, a te dzielimy na rąby. Na środku każdego robimy nacięcie i przewlekamy przez nie jeden koniec. Smażymy w sporej ilości mocno rozgrzanego tłuszczu (wystarczy po kilkanaście sekund na każdą stronę faworków, powinny się zarumienić, lekko zbrązowieć). Odsączamy na papierowym ręczniku. Oprószamy cukrem pudrem. Najsmaczniejsze są zaraz po lekkim wystudzeniu.